Stan przedcukrzycowy – alarm ze strony organizmu

Podczas rutynowych kontroli lekarskich i wykonywania badań morfologicznych, zwłaszcza po 35 roku życia, gdy ryzyko chorób metabolicznych wzrasta, bardzo często dokonujemy oznaczenia glukozy na czczo, kontrolując tym samym gospodarkę węglowodanową.

Jeśli wynik mieści się w granicach normy, a więc średnio poniżej 100mg/dl, możemy wnioskować o prawidłowej pracy wysp trzustkowych. Jeżeli natomiast pomiar ten jest nieprawidłowy (100-120 mg/dl), najczęściej lekarz zaleca ponowne jego wykonanie, a następnie test obciążenia glukozą.

Utrzymujące się nieprawidłowości to alarm ze strony organizmu, zwany stanem przedcukrzycowym, którego zdecydowanie nie należy bagatelizować. Jest to ostatni dzwonek na dokonanie zmian i ustrzeżenie się lub opóźnienie wystąpienia cukrzycy typu II.

Stan przedcukrzycowy – zależny od naszej diety

Cukrzyca jest jedną z niewielu chorób której wystąpienie, przebieg i rozwój ściśle uzależnione są od żywienia. Jest to dobra informacja dla tych, którzy są w stanie zmodyfikować dotychczasowe nawyki żywieniowe na rzecz zdrowia oraz zła dla tych, którzy ograniczenia żywieniowe traktują jako restrykcję trudną do zastosowania.

Poziom cukrów we krwi ściśle uzależniony jest od spożycia węglowodanów oraz ich formy. Jeśli w naszej diecie dominują węglowodany proste, a więc te pochodzące z przetworzonej żywności, pszennych produktów zbożowych, słodyczy, słodkich napojów, czy dodawanego do potraw cukru, gwarantowany staje się niekorzystny, wysoki wzrost stężenia glukozy po ich spożyciu.

stan_przedcukrzycowy

Stan przedcukrzycowy – zadbaj o dietę

Zupełnie inny efekt wywoła włączenie do jadłospisu pełnoziarnistych produktów zbożowych, będących źródłem wolno uwalnianych węglowodanów złożonych. W przypadku osób z nadwagą i otyłością ważne jest również zmniejszenie masy ciała. Każdy kilogram mniej to szansa na obniżenie zawartości okołonarządowej tkanki tłuszczowej, będącej jedną z przyczyn wystąpienia cukrzycy typu II.

Warto zadbać o tę kwestię na etapie kiedy możemy jeszcze dokonać zmian i działać profilaktycznie, zamiast czekać aż konieczne będzie podjęcie leczenia.

o autorze

Tomasz Kabisz

Specjalista i wieloletni rehabilitant w różnego rodzaju ośrodkach rehabilitacji ruchowej. Na co dzień trener osób niepełno- i pełnosprawnych.

Powiązane artykuły