Węglowodany podstawą każdego posiłku

Skład odpowiednio zbilansowanej diety, obejmuje procentowy udział węglowodanów, białek i tłuszczy, z uwzględnieniem szczegółowych zaleceń w obrębie każdej z tych grup. W oparciu o zalecane dane procentowe, można bezsprzecznie stwierdzić, że mit dotyczący tuczącego działania węglowodanów, nie ma nic wspólnego z prawdą. Powinny one bowiem stanowić aż ponad 50% całodziennej podaży energii. Skąd więc wzięło się błędne przekonanie?

Pod pojęciem węglowodany ogółem mieszczą się dwie główne grupy tych związków. Pierwsza z nich obejmuje węglowodany proste. Są to te cukry, które po dostarczeniu do organizmu natychmiast są uwalniane do krwioobiegu i dostarczane do tkanek i komórek. druga dotyczy węglowodanów złożonych, czyli cukrów, z których glukoza uwalniana jest do krwi stopniowo, dzięki czemu jej poziom również wzrasta powoli, a w konsekwencji charakteryzują się one niskim indeksem glikemicznym.

Są one nie tylko źródłem energii, ale również cennych dla zdrowia składników mineralnych

Cukry proste predysponują więc nie tylko do rozwoju próchnicy, ale również do nadwagi i otyłości, cukrzycy typu II oraz wielu innych pokrewnych schorzeń. Stąd też mogło się wziąć przekonanie, że to właśnie one odpowiadają za wszelkie zło jakie wiąże się z nieprawidłową dietą. Jednak właściwy wybór źródeł węglowodanów w naszej diecie jest konieczny dla prawidłowego jej zbilansowania. Powinny to być więc przede wszystkim pełnoziarniste produkty zbożowe takie jak kasze, brązowy ryż, makarony pełnoziarniste, pieczywo z pełnego przemiału, mąka razowa.

 

Są one nie tylko źródłem energii, ale również cennych dla zdrowia składników mineralnych takich jak żelazo, magnez, mangan, czy też cynk. Ich unikanie może mieć więc nieprzyjemne konsekwencje zdrowotne. Na przykład w przypadku niedoborów magnezu, w połączeniu z intensywnym wysiłkiem fizycznym, możemy spodziewać się bolesnych skurczów mięśni. Efekty mogą więc być widoczne w bardzo krótkim czasie od stosowania diety deficytowej, która wynika najczęściej z drastycznego ograniczenia podaży energii, nieregularnego spożywania posiłków lub też z unikania jednej z niezbędnych grup produktów, w tym przypadku węglowodanów. Należałoby więc sceptycznie podchodzić do znaczących ograniczeń żywieniowych, zwłaszcza jeśli odbiegają one od dotychczasowych zasad wpajanych nam w zakresie edukacji żywieniowej.

o autorze

Tomasz Kabisz

Specjalista i wieloletni rehabilitant w różnego rodzaju ośrodkach rehabilitacji ruchowej. Na co dzień trener osób niepełno- i pełnosprawnych.

Powiązane artykuły

Zostaw odpowiedź

Musisz być zalogowany , aby dodać komentarz.