Schudnij na wiosnę w sześciu krokach

Schudnij na wiosnę w sześciu krokach

Okres zimowy dobiega końca, dni są coraz dłuższe i cieplejsze, a my, jak co roku, stajemy przed lustrem i ze smutkiem w oczach uświadamiamy sobie, że prócz ciepłych wełnianych swetrów i skarpet trzeba będzie zrzucić coś jeszcze…

Oto sześć kroków, które pomogą Wam w pozbyciu się zimowego „nadbagażu”.

Krok pierwszy – jedz…

…bo największym błędem jest niejedzenie. Często samo planowanie odchudzania przywołuje schemat myślowy, opierający się na zależnościach: jem – tyję, nie jem – tracę na wadze. Niby logiczne, ale tylko pozornie. Fundamentem skutecznego odchudzania nie jest bowiem unikanie jedzenia, ale właściwy jego dobór. Najlepiej rozpocząć od rezygnacji z fast-foodów, smażonych dań i wysokokalorycznych przekąsek. Jeśli pokusa podjadania jest dla nas zbyt silna, zastąpmy chipsy, batoniki czy czekoladki owocami lub warzywami, które są mniej kaloryczne, mają wiele cennych witamin i składników odżywczych, a także wpływają korzystnie na metabolizm.
Samo komponowanie posiłków może być jednak niewystarczające, jeżeli nie zadbamy o ich regularne spożywanie. Małe porcje przyjmowane pięć, sześć razy dziennie skutecznie przyśpieszą przemianę materii. Ponadto częste posiłki zapobiegają uczuciu ssania w żołądku, które tak często skłania nas do zjedzenia znacznie więcej, niż w danym momencie potrzebujemy.

Krok drugi – pij…

…byle nie był to alkohol ani słodzone napoje. Niezwykle istotna jest woda; w trakcie odchudzania (i nie tylko wtedy) dobrze jest wyrobić sobie nawyk jej regularnego spożywania. Picie wody pozwala napełnić żołądek, co skutkuje uczuciem sytości. Szklanka wody przed posiłkiem pomoże zahamować nieco nasz apetyt. Innym wartym polecenia napojem jest herbata, w szczególności zielona (przyśpiesza metabolizm, przyczynia się do usunięcia z organizmu wszelakich toksyn) oraz czerwona (wspomaga produkcję soków trawiennych, poprawia pracę jelit, obniża cholesterol oraz ciśnienie krwi).

Krok trzeci – podnieś się z fotela

Nie ma innego wyjścia – bez aktywności fizycznej nasza dieta w dłuższej perspektywie skazana jest na niepowodzenie. Wiele osób mających problemy z nadwagą na sam dźwięk słów „aktywność fizyczna” dostaje gęsiej skórki, wyobrażając sobie ociekających potem maratończyków lub wyczynowych pływaków pokonujących dziennie kilkadziesiąt długości basenu. A przecież aktywność fizyczna to także spacery (np. do szkoły, miejsca pracy, na zakupy), rezygnacja z windy na rzecz schodów, czy też częściowa zamiana samochodu na rower lub łyżworolki. Możliwości jest tak wiele, że nawet najbardziej wybredni znajdą coś dla siebie.

Krok czwarty – eksperymentuj w kuchni

Nie brakuje osób, postrzegających przymiotnik „dietetyczny” jako synonim dla takich słów, jak: „nieapetyczny”, „niesmaczny”, „niezjadliwy”. Nic bardziej mylnego. Niskokaloryczna żywność może być smaczna. Wystarczy jedynie samemu o to zadbać. Mając do dyspozycji Internet, bez trudu można odnaleźć setki, jeśli nie tysiące przepisów, które prócz niskiej kaloryczności charakteryzują się wybornym, niepowtarzalnym smakiem.

Krok piąty – zaprogramuj swój umysł

Gilliam McKeith, światowej sławy dietetyczka, w niemal każdym wywiadzie zaznacza, że odchudzanie to nie tylko zmiana sposobu odżywiania się, ale przede wszystkim przestrojenie myślenia o sobie i swoim życiu na zupełnie inne fale. To w naszych głowach zachodzą procesy decydujące o tym, czy dieta przyniesie oczekiwane rezultaty, czy też nie. Takie czynniki, jak: motywacja, samodyscyplina, ale i zniechęcenie oraz pesymizm to tylko sposób ukierunkowania naszych myśli. Sposób, na który my sami mamy największy wpływ.

Dlatego przed rozpoczęciem odchudzania warto pomyśleć o tym, dlaczego w ogóle decydujemy się na podjęcie takiego kroku, jak bardzo pragniemy schudnąć i czy dla osiągnięcia satysfakcjonujących rezultatów gotowi jesteśmy zrezygnować z wielu nawyków i przyzwyczajeń. Istotne jest również myślenie o naszych bliskich; nadwaga i otyłość wiążą się z wieloma chorobami, mogącymi stanowić zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. Jeśli troska o nas samych nie jest wystarczającą motywacją do zrzucenia nadprogramowych kilogramów, pomyślmy o wszystkich tych, którym na naszym zdrowiu zależy.

Krok szósty – grzesz…

…ale z umiarem. Jeśli od czasu do czasu nagrodzisz swoją wytrwałość hamburgerem czy batonikiem, nic wielkiego się nie stanie. Jesteśmy przecież tylko ludźmi. Najważniejsze to dopilnować, abyśmy to my sterowali naszymi słabościami, a nie one nami.

Przemyślany dobór menu, przyjmowanie dużej ilości płynów, ruch, otwartość na nowe potrawy, zmiana sposobu myślenia – to wskazówki, które powinny posłużyć nam do wyrobienia nowych nawyków. Nawyków, które pozostaną z nami już na zawsze, ponieważ odchudzanie jest tak naprawdę wyłącznie preludium do długotrwałej zmiany trybu życia.

o autorze

Tomasz Kabisz

Specjalista i wieloletni rehabilitant w różnego rodzaju ośrodkach rehabilitacji ruchowej. Na co dzień trener osób niepełno- i pełnosprawnych.

Powiązane artykuły